Król zrobił dwa pewne kroki w kierunku Daniki. Zanim Baski zdążyła pojąć, co zamierza zrobić, król podniósł rękę.
Baski nie myślała. Nie miała czasu na myślenie.
"Nie, proszę! Nie obroża! Ona jest w ciąży! Nie obroża. Ona jest w ciąży!" krzyknęła instynktownie Baski.
Ale było już za późno.
Było za późno od chwili, gdy otworzyli drzwi składziku i weszli do tego miejsca.
Było za późno, bo zrobił to,






