Pocałowali się długo, bardzo długo, a jego popołudniowy zarost drażnił jej skórę. Czuła to, wiedziała, że powinno boleć, ale nie bolało. Przesunęła dłonie na jego klatkę piersiową i w górę po mięśniach piersiowych, aż jej dłonie zakryły jego małe, męskie sutki.
Oderwał usta od jej ust, odsunął jej dłonie od swojej klatki piersiowej i mocno je trzymał, łapiąc oddech. "Nie rób tak, kochanie. Jeśli b






