– To Baski, mój królu – odezwał się znajomy głos.
Wezwał ją. – Wejdź.
Weszła i go pozdrowiła. Odesłał szwaczki. Starsza kobieta automatycznie podeszła za niego, by dokończyć tam, gdzie szwaczki skończyły, wiążąc szaty jego stroju, by się trzymały.
– Danika wciąż śpi w bibliotece. Powiedz kucharkowi, żeby przygotował dla niej śniadanie, ale przed śniadaniem musi zjeść rosół z kurczaka i zupę, żeby






