Oczy Vetty rozszerzyły się na jego widok. Nic nie powiedziała.
Coza, z drugiej strony, uśmiechnął się na ten widok. Vetta stała z nożem obok królowej.
– No, no, powinnaś mi powiedzieć, że planujesz przeprowadzić swoją misję dzisiaj. – Uśmiech zniknął z jego twarzy i spojrzał na nią gniewnie. – Nie zawracałbym sobie głowy atakiem!
– Jak już ci mówiłam, dokonuję zemsty w dogodnym dla mnie czasie. Ni






