Słyszała okrzyki wojenne, ale brzmiały tak daleko od królewskich komnat.
Zmartwienie ją trawiło, potęgując ból. Zmartwienie o królestwo. O Luciena. Baskiego. Chada. Sally. O jej lud. O ministrów. Jak sobie radzą? Dlaczego Chad nie wraca? Czy coś się stało Sally? Baskiemu? Przerażenie ścisnęło gardło Daniki.
To było jedyne wyjaśnienie, dlaczego nikt z nich nie oblegał jej osobistej przestrzeni, nie






