Danika leżała na macie, która miała izolować od chłodu ziemi, ale nie izolowała od jej twardości – ani od chłodu w jej sercu.
Minęły trzy dni, a jutro rano miała zostać stracona.
Nie chciała się poddać. Baski mówiła, żeby nigdy się nie poddawać, bo jej dziecko też walczyło razem z nimi. Ale nie mogła nic poradzić na to, że jej serce nie było już na tyle silne, by to wszystko znieść.
Łzy spływały j






