Zakręciła płynem w kieliszku i oburzona prychnęła.
– Nie ma mowy, żebym z tobą przegrała, Adamie. Naprawdę myślałeś, że zdołasz uratować Jeremy’ego? Hmph. Nie pozwolę ci wtrącać łap do mojego obiektu eksperymentów!
Jeremy wybiegł z tarasu i pobiegł z powrotem do wejścia do hotelu, ale nagle stracił Madeline z oczu.
Martwił się, że Madeline źle zrozumie to, co usłyszała z ich rozmowy. Nie wspominaj






