Jeremy zebrał w sobie resztki sił, by zamknąć Madeline w mocnym uścisku.
Madeline była oszołomiona. Czuła, jak drżą ramiona Jeremy’ego, obejmujące ją. Jego dłonie także drżały, podobnie jak całe ciało.
"Jeremy..."
Serce Madeline zaczęło boleć.
Nie wiedziała, czy drży z powodu zbyt silnego bólu, czy też zbytnio się o nią martwi.
"Jeremy, muszę iść. Nikt i nic tutaj nie może ci pomóc poza tym odczyn






