– Lillian, nie bój się. Zaraz cię zabiorę do domu.
– Buuu…
Lillian szlochała, a Madeline myślała, że się boi, ale kiedy wyczuła cień zbliżający się za nią, zrozumiała, co Lillian miała na myśli.
Mężczyzna, który wyszedł, znowu wrócił!
Kiedy Madeline się odwróciła, zobaczyła mężczyznę trzymającego kij i zamierzającego uderzyć nią w szyję.
Szybko uskoczyła i ukryła się z boku, trzymając Lillian.
– K






