Odwróciła się. Między nimi były drzwi, więc nie wiedziała, kto tam jest.
– To ja. – Głos Jeremy’ego dobiegł cicho zza drzwi.
Madeline szybko założyła maskę, zanim otworzyła drzwi. Kiedy zobaczyła wysokiego mężczyznę przed sobą, starała się zachować spokój.
– Czy mogę panu w czymś pomóc, panie Whitman?
– Nie bierz sobie do serca tego, co się stało. Ryzykowałaś życie, żeby uratować Lily, więc to zna






