Madeline odetchnęła z ulgą, widząc, jak bardzo Jeremy ją rozumie.
Pochyliła się i lekko pocałowała Jeremy’ego w policzek. "Jeremy, poczekaj, aż wrócę do domu."
"Dobrze." Jeremy odpowiedział uśmiechem.
Po oddaniu Pudding pod opiekę służącego, Jeremy zawiózł Madeline w pobliże posiadłości Cartera.
Deszcz nie był już tak ulewny, a Madeline weszła do posiadłości sama, trzymając parasol.
Carter siedzia






