Jeremy spojrzał na leżącego lokaja i nie tracił czasu na zadawanie mu pytań. Ruszył za świtą Cartera do salonu.
Carter siedział na sofie w salonie. Beztrosko wertował książkę, popijając herbatę. Kiedy zobaczył Jeremy’ego, odłożył książkę i filiżankę, po czym wstał, by go uprzejmie powitać.
"Panie Whitman, witam w moim domu. Proszę usiąść."
Jeremy rozejrzał się po salonie, ale nigdzie nie widział M






