Jednak sposób, w jaki na niego patrzyła, był chłodny i pozbawiony emocji.
Jeremy mógł tylko patrzeć, jak Madeline wchodzi na górę.
Jeremy nie chciał sprawiać Madeline żadnych kłopotów, więc zaczął wypytywać Cartera dopiero po tym, jak Madeline poszła na górę.
– Carter, co zrobiłeś mojej żonie?
Carter zachował spokój. – Zostaje tu z własnej woli. Nic jej nie zrobiłem.
W jego słowach kryła się głębi






