Ostatecznie Felipe i tak zdołał odgadnąć prawdę.
Cathy stała do niego plecami, a jej ton był wciąż obojętny. "Za bardzo kombinujesz. To są dzieci moje i Adama. Jak mogłam urodzić dzieci człowieka, który chciał mnie zabić?"
"..."
"Nigdy bym tego nie zrobiła."
Po tych zdecydowanych słowach Cathy, nie zatrzymując się, wyprowadziła dzieci z małżeńskiej sypialni.
Felipe poczuł się, jakby wyssano z nieg






