Dominik
Serce podskoczyło mi w piersi, gdy szybko położyłem dłonie na policzkach Vanessy, a światło na korytarzu pozwoliło mi przyjrzeć się jej twarzy.
– Nie ma, kurwa, mowy – powiedziałem stanowczo. – Potrzebuję cię i dobrze o tym wiesz.
Zaśmiała się gorzko. – Ale jak długo? Powiedz mi.
Wzdycham. – Powinnaś położyć się na łóżku.
– Nie. Muszę wiedzieć. Może dla ciebie to nie ma znaczenia, ale dla






