Vanessa
Moje pytanie wywołuje u Dominica cichy śmiech, a ja zastanawiam się, co w nim jest zabawnego.
– Czekałem na to pytanie – mówi. – Nie. To nie dlatego zostałem. Po prostu naprawdę chciałem tu być. Nawet gdybyś nie była w ciąży, i tak bym tu był.
Może to przez ton jego głosu albo spojrzenie jego oczu, ale wierzę we wszystko, co właśnie powiedział.
– Dziękuję. – Posyłam mu blady uśmiech.
– Za






