Vanessa
Ton Dominica od razu brzmi tak konfrontacyjnie, że serce zaczyna mi walić. Żeby nie pozwolić, by sprawy zaszły za daleko, odwracam wzrok i wzruszam ramionami.
– Nadal nie chcę wiedzieć nic więcej ponad to, co już mi powiedziałeś – mówię do niego.
Prychnął.
– To niewiarygodne. Pomyśl tylko, nie było mnie przez chwilę, a tyle się wydarzyło.
– To nie ma znaczenia. Niech tak zostanie.
– Ale…
–






