Dominic
– A więc tak to się stało – mówię na koniec do Vanessy.
Bierze głęboki oddech, unosząc ramiona i wodząc palcami po bokach szyi. Ten gest sprawia, że mimowolnie spoglądam na jej wąską talię i zarys jej piersi.
– Naprawdę tylko udajesz? – pyta, mrużąc na mnie oczy.
– Tak. Ostatnią rzeczą, jakiej chcę, to żeby to się wydało. Wiesz o tym lepiej niż ktokolwiek. Muszę też dopilnować, by Carmella






