Kamerdyner westchnął.
Nawet pan Clark nie miał takiej swobody, a przecież był mężem pani Fisher.
Jednak jego pani ufała panu Gordonowi. W końcu był jej asystentem przez całe życie.
Z drugiej strony pan Clark stracił swoją pozycję z powodu romansu. Gdyby on i pani Fisher nie mieli dzieci ani wnuków, z pewnością wzięliby rozwód.
Po wejściu na piętro pan Gordon skierował się prosto do gabinetu i






