Dzień przeminął błyskawicznie i niepostrzeżenie zapadł wieczór.
Po krótkim popołudniowym odpoczynku, Serenity spędziła cały wieczór nierozłącznie przyklejona do Lilian.
Poczuła narastający niepokój, gdy obserwowała, jak przyjaciółka pakuje do bagażu ogromną liczbę buteleczek z lekami.
– To lekarstwa, które standardowo noszę przy sobie. Nie dorabiaj do tego ukrytych teorii.
Lilian nie miała wyjścia






