Zakrawało na ironię, że własna rodzina mogłaby ją skrzywdzić, a Liberty i pozostali, będący jej wrogami – nie.
Hunter rzekł: – Carol, to tylko drobiazgi od twoich braci i ode mnie. Jesteśmy rodziną. Jakże moglibyśmy cię nie odwiedzać, gdy leżysz w szpitalu?
– Jestem stary i słaby. Sam też długo ostatnio przebywałem w szpitalu, więc nie mam siły się tobą opiekować. Z kolei twoi bracia są młodzi i






