Usatysfakcjonowany Sonny powiedział: – Jestem taki słodki. Po prostu wiedziałem, że wszyscy będą za mną tęsknić.
– Ten dzieciak z dnia na dzień robi się coraz bardziej bezczelny – skomentowała Serenity rosnącą arogancję swojego siostrzeńca.
Jane roześmiała się, przejmując Connora z ramion Antonii. – Sonny mówi prawdę. Jest tak samo uroczy jak mój Laurence.
Miało to podwójne znaczenie. Obaj chłopcy






