Ana uwolniła się z objęć Damiena i wyczołgała z łóżka. On przekręcił się na plecy i podłożył ręce pod głowę. Wyglądał niezręcznie. Jakby usiłował sprawiać wrażenie zrelaksowanego, ale sam siebie do końca nie przekonał.
– Co się stało? – zapytała Ana, marszcząc brwi.
Jego oczy nieco się rozszerzyły. – Nic, dlaczego pytasz?
– Wyglądasz dziwnie.
– Dzięki – prychnął ze śmiechem.
– Nie o to mi chodziło






