Bryan przerwał połączenie i z hukiem rzucił telefon na biurko.
Głośny dźwięk sprawił, że Sophia zdrętwiała. Powoli podnosząc głowę, spojrzała na Bryana.
Zobaczyła go siedzącego na krześle. Wyciągnął paczkę papierosów i wyjął jednego.
Włożył papierosa między wargi i sięgnął po zapalniczkę. Sophia podeszła do niego i chwyciła go za nadgarstek, by go powstrzymać.
„Nie pal za dużo” – powiedziała m






