Przed lustrem Zofia przyglądała się samej sobie. Biała suknia ślubna leżała na niej idealnie. Bryan sam ją dla niej wybrał. Zarumieniła się na samą myśl o jego reakcji, gdyby ją teraz zobaczył.
„Wyglądasz przepięknie.”
Usłyszała głos i spojrzała w lustro na kobietę stojącą za nią.
Ona również miała na sobie suknię ślubną.
„Dzięki, Mila. Ty jak zawsze wyglądasz olśniewająco,” powiedziała Zofia,






