Razem ruszyli w stronę sali.
Sophia przyciągała spojrzenia wszystkich, krocząc po czerwonym dywanie w kierunku sceny.
Jej matka usunęła się na bok, gdy Abraham podszedł do Sophii i wziął ją za rękę. Pocałował ją w głowę i powiedział:
– Najlepsze życzenia na nowej drodze życia, Luno.
Lekko uderzyła go w pierś i odparła:
– Bracie, proszę cię. Mówiłam ci, że zawsze będę twoją Sophią.
Zaśmiali s






