Spojrzenie Sofii zamarło na Bryanie. Gdy wszedł, jego wzrok błądził po pomieszczeniu, aż w końcu zatrzymał się na niej. Sophia natychmiast odwróciła głowę. Abraham podszedł i objął ją.
„Wszystko w porządku?”
Sophia skinęła głową. Milczała, bo obecność mężczyzny wywoływała w niej dyskomfort.
„Bracie, dlaczego on tu jest? Dzwoniłam do ciebie, a nie do niego” – mruknęła do brata.
Abraham pogładzi






