Bryan odwrócił się od niej i ruszył do drzwi.
– Kiedy Abraham tu przyjedzie, jedź z nim do domu. Zanim wyjadę, muszę załatwić rachunki – powiedział.
– Nie, nie musisz.
Zatrzymał się. Odwrócił i spojrzał na nią.
– Co się z tobą dzieje? Jak długo będziesz udawać? Jak długo będziesz mnie unikać? Któregoś dnia będziesz musiała do mnie wrócić.
– Nie oczekuj, że wrócę do twojego mrocznego świata ja






