Po rozmowie ze swoją matką o śmierci, serce Sophii zamarzło. Myśli o tym tak ją pochłonęły, że dłonie zacisnęły się jeszcze mocniej na ramieniu matki.
Gardło paliło ją od zimnego tonu, jakim powiedziała: „Mamo, nie pozwolę, żeby coś ci się stało. Będziesz żyła długo. Musisz żyć długo”.
Matka przerwała uścisk i objęła jej twarz dłońmi. „Nie wiem, jak długo jeszcze pożyję, ale chcę zobaczyć swoje






