Sophia przetarła oczy, opierając się o wezgłowie łóżka. Promienie słońca padały na jej twarz przez okno.
Rozjaśniła wzrok i zauważyła, że Bryana nie ma na kanapie. Na stoliku kawowym obok kanapy stały puste butelki po winie, a obok nich kieliszek. Wyglądało na to, że wypił alkohol.
Sophia podciągnęła nogi bliżej klatki piersiowej i oparła głowę na kolanach, spoglądając przez okno.
Starała się n






