**WSPOMNIENIE**
.
.
.
– Sophi!
Bryan nie miał pojęcia, co się stało Sophii. Jego wzrok spoczął na czarnych żyłach, które powoli zaczęły pojawiać się na całym jej ciele.
Natychmiast chwycił za telefon i zadzwonił do ostatniej osoby, która mogła mu pomóc.
Połączenie zostało nawiązane, i krzyknął:
– Angelino, wysyłam ci moją lokalizację. Przyjeżdżaj tu natychmiast.
Rozłączył się i wysłał jej






