Słońce zachodziło za wzgórzami otaczającymi posiadłość Hartów, rzucając długie cienie na pokój, w którym Asher siedział sam. W salonie panowała upiorna cisza, a jego niegdyś przyjazna atmosfera ociężała od napięcia. Sączył burbona, ale niewiele to pomagało w uciszeniu burzy szalejącej w nim.
Od dni zmagał się ze wszystkim, co się wydarzyło. Zdrada Trishy, kłamstwa dotyczące ojcostwa jego uznanego






