Tymczasem obawy Amelii dotyczące tajemniczości Ashera stale narastały. Spędzał coraz więcej czasu w biurze, odbierał późne telefony i unikał bezpośrednich odpowiedzi na jej pytania.
Pewnego wieczoru, gdy siedzieli w salonie, postanowiła skonfrontować się z nim ponownie.
– Asher – zaczęła, odkładając książkę na bok. – Muszę wiedzieć, co się dzieje. Ostatnio jesteś taki rozkojarzony i mam wrażenie,






