Amelia siedziała na kanapie w salonie, kołysząc Benjamina w ramionach. Ciepły blask popołudniowego słońca przesączał się przez duże okna, rzucając miękkie światło na przestrzeń. Gdy cicho nuciła, usłyszała otwierające się drzwi wejściowe, a następnie charakterystyczny, podekscytowany głos swojej siostry, Emilii.
"Amelio!" głos Emilii rozległ się w domu, gdy wbiegła do środka. "Nigdy w to nie uwier






