Po powrocie do domu Asher wszedł, wciąż kipiąc wściekłością. Amelia wstała, zmartwienie malowało się w jej oczach. "Co się stało?"
Asher wypuścił powietrze. "Powiedziałem mu, żeby się odczepił."
Amelia przygryzła wargę. "I posłuchał?"
Szczęka Ashera zacisnęła się. "Nie."
Strach ścisnął Amelię w piersi. "On nie przestanie," wyszeptała.
Asher odwrócił się do niej twarzą, kładąc dłonie na jej ramiona






