Tej nocy Asher siedział w swoim gabinecie w domu, wpatrując się w szklankę whisky. Nie poszedł dziś do szpitala. Nie mógł się zmusić. Widok Amelii w takim stanie, wciąż nieprzytomnej, za każdym razem coś w nim łamał.
Wyrzuty sumienia go szarpały.
Powinien był lepiej jej pilnować.
Pukanie do drzwi wyrwało go z zamyślenia.
Chloe.
Weszła bez czekania na pozwolenie, ze skrzyżowanymi ramionami. "Nie by






