Amelia siedziała na skraju łóżka, a promienie słońca wlewały się przez okno, rzucając ciepłe wzory na podłodze. Jej ciało, niegdyś słabe i chwiejne, teraz zdawało się nabierać siły. Dni ciągłego zmęczenia powoli ustępowały miejsca chwilom energii. Fizycznie wracała do zdrowia. Ale emocjonalne rany wciąż były świeże.
Zerknęła na kalendarz na szafce nocnej. Minęły miesiące od wypadku. Miesiące od st






