Chloe zniknęła w dziale IT, a Amelia wróciła do swojego biura. Usiadła przy biurku, serce waliło jej jak młotem, gdy otwierała laptopa. Przejrzała ostatnie e-maile Raymonda, nie ich treść, tylko metadane. W późną sobotnią noc wysłał dwie wiadomości na prywatny adres. Adres ten należał do domeny zarejestrowanej w zeszłym miesiącu, domeny, której Amelia nie znała.
Następnie sprawdziła logi dostępu d






