– Pan Hardin zawsze chronił pannę Sharp – wyszeptał ktoś. – Zostawił testament, w którym zapisał jej wszystko. Ale dopóki żyje, ten testament nie ma znaczenia. Żaden mężczyzna nie tolerowałby takiej zdrady. Panna Sharp na pewno zostanie wyrzucona z Hardin Group.
Pod koniec jej słów głos zaczął jej drżeć. Z piersi wyrwały się szlochy. Brzmiała żałośnie.
Austin ponownie otarł twarz i wydał z siebi






