– Jasne. – Felix nie zawahał się ani przez moment.
– Może byśmy dokończyli tę rozmowę na dachu? – zaproponował jeden ze starszych udziałowców, otwierając drzwi biura.
Felix odwrócił się w stronę Liesel, szukając w jej oczach cichego przyzwolenia.
Liesel ledwie zauważalnie skinęła głową. Subtelny sygnał, że sytuacja jest pod kontrolą. Napięcie w Felixie natychmiast ustąpiło.
Ze stoickim spokojem po






