Howard stłumił cichy śmiech. Stał za Liesel niczym jej anioł stróż.
Liesel zerknęła na Howarda, po czym lekko przechyliła głowę. Jej wzrok ponownie spoczął na twarzy Austina.
Austin usiłował wcisnąć głowę jeszcze głębiej w ramiona, kurcząc się pod ciężarem sytuacji. Błagał w duchu o litość. Modlił się, by Liesel darowała mu życie; tak bardzo pragnął żyć.
Krwawa rana na jego czole pulsowała bólem i






