– Co tu robisz? – zapytała Chelsea słabym głosem. W wodzie lekko drżała, a ramiona zaczynały czerwienić się od gorąca. Skóra była tak delikatna, że nawet ciepła woda powodowała jej różowienie.
– Jest noc – odparł Tobey, demonstracyjnie wolno rozpinając pasek. Ton jego głosu był miękki, niemal drażniący: – Moczyłaś się tu całe wieki. Nie miałem wyboru, musiałem wejść.
Chelsea z trudem przełknęła śl






