Chelsea czuła się jak we mgle, zdezorientowana, ale wciąż wyczuwała, że mężczyzna, który przed nią stoi, nie ma przyjaznych zamiarów. Cała ta nienawiść, którą emanował, była skierowana prosto w nią, a ona nie miała dokąd uciec. W jej głowie kołatały się strzępki wspomnień, które podpowiadały, że Tobeya da się udobruchać, jeśli tylko dobrze rozegra tę partię.
Przemoczona do nitki, w ubraniach przyl






