Camilla wymownie spojrzała na Ofelię i Edwarda. Ofelia zarumieniła się, jakby zrozumiała aluzję, ale udawała, że niczego nie pojmuje.
Camilla skinęła głową ze zrozumieniem. „A więc to układ z żywą narzeczoną. Rozumiem. Idealnie do siebie pasujecie.” Droczy się, szturchając Ofelię w ramię.
Ofelia zmierzyła Edwarda gniewnym wzrokiem. „Nie pleć głupot.”
Edward chwycił jej dłoń i wyszeptał do ucha: „C






