Serce Ofelii waliło jak oszalałe. Skuliła się na fotelu, wydymając wargi w grymasie niezadowolenia. „Kto by namawiał swoją małą siostrzyczkę na randki?”
„Czyżbym odniósł sukces?” W głosie Edwarda pobrzmiewała nuta ironii, ale zamiast zawstydzenia, słychać było raczej dumę.
Ofelia rzadko zaglądała do apartamentu Edwarda, a jednak mnóstwo jej rzeczy walało się po całym mieszkaniu. Każdy, kto by tu w






