Yvonne poczuła ścisk w piersi, aż dech jej zaparło. Słowa Ofelii wryły się w nią niczym drzazga, przepełniając ją dojmującym poczuciem beznadziei. Siedziała przy stole, łkając w milczeniu.
„Chelsea osiągnęła to, o czym inni mogą tylko pomarzyć, bo nie musiała nikogo udawać. Na scenie zawsze lśniła najjaśniej. Chelsea poprowadzi swoich fanów ku świetlanej przyszłości, a ty... ty wciągniesz nas tylk






