Ofelia z trzaskiem porwała pudełko ze śmieciowym jedzeniem, żeby napakować prezenty przekąskami.
– Ty! Przestań kręcić!
– No dobra, dobra! Już przestaję. – Po czym Joseph wymamrotał pod nosem: – Przecież to tylko parę słodkości…
Ofelia zmierzyła go wzrokiem. Joseph natychmiast odchrząknął i zamilkł. Zamiast ją droczyć, sam zaczął pomagać w pakowaniu.
Nie ufając mu, Ofelia skrupulatnie sprawdzała k






