Jim początkowo zamierzał wyjść, ale po chwili stania odwrócił się w moją stronę. – Przepraszam za to, co było wcześniej... Elise.
Do tej pory zawsze nazywał mnie „Panią Sawyer”.
Kontynuował przepraszającym tonem: – Zawsze uważałem, że nie jesteś wystarczająco dobra dla Jonathana, ale to sprawa między wami dwojgiem. Dopóki jemu się podobasz, nie mam prawa się wymądrzać ani cię osądzać.
– To wszystk






