Larry swobodnie skierował się do biura Joan, pchnął drzwi i usadowił się na krześle, wpatrując się w kobietę, która była całkowicie pogrążona w pracy.
— Przyszedł pan, panie Norton? — przywitała go Joan, nawet nie podnosząc głowy, jakby z góry wiedziała o jego przybyciu.
— Tak. Kontynuuj swoją pracę. Jestem tu tylko po to, by sprawdzić postępy — odpowiedział Larry. Wciąż był nieco zirytowany tym,






