– Wiem, że w tej chwili nie ma sensu nic mówić. Spróbuj się uspokoić. Każę mojemu kierowcy odwieźć cię do domu, gdy poczujesz się lepiej.
Larry nie chciał, by Joan odmówiła jego pomocy, więc dodał: – Jeśli nie chcesz mieć u mnie długu wdzięczności, to każę moim ludziom przesłać ci później rachunek za hotel i będziesz mogła za wszystko zapłacić.
Powiedziawszy to, Larry wyszedł z pokoju. Polecił men






